Szukasz sposobu na wyjątkowe pączki, które zaimponują Twoim bliskim? Mamy dla Ciebie rozwiązanie! Mini pączki jogurtowe to absolutny hit – szybkie w przygotowaniu, delikatne jak chmurka i pełne naturalnego smaku. A najlepsze? Nie musisz czekać na długie godziny w piekarni ani martwić się o skomplikowane przepisy. Przygotujesz je w kilka chwil, a radość z ich smaku będzie nie do pobicia!
Szybkie, pyszne i idealne – sprawdź nasz przepis na mini pączki jogurtowe!
W misce wymieszaj jajko z jogurtem i cukrem, aż składniki połączą się w jednolitą, gładką masę.
Do mieszanki przesiej mąkę i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszaj wszystko łyżką, aż powstanie gęste, klejące ciasto.
Za pomocą łyżeczki lub dłoni formuj małe kulki z ciasta i układaj je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując niewielkie odstępy między nimi.
Rozgrzej piekarnik do 180°C (góra–dół) i piecz pączki przez 12-15 minut, aż lekko się zarumienią. Po upieczeniu odstaw do przestudzenia, najlepiej na kratce, aby zachowały puszystość.
Domowe pączki najlepiej smakują ciepłe, posypane cukrem pudrem, w towarzystwie rodziny lub przyjaciół!
Do przygotowania mini pączków jogurtowych najlepiej sprawdzi się mąka tortowa typ 450. Dzięki swojej drobnej, puszystej strukturze sprawia, że ciasto jest lekkie i mięciutkie, a wypieki wychodzą delikatne jak chmurka. To nie tylko świetny wybór do biszkoptów czy naleśników, ale też do mini pączków pieczonych, które mają być miękkie w środku i lekko rumiane na zewnątrz.
W naszym sklepie znajdziesz mąkę tortową bez glifosatu, dodatku konserwantów i polepszaczy, wytwarzaną z polskiej pszenicy – sprawdź nasze mąki.
Aby mini pączki wyszły idealnie puszyste i miękkie, warto pamiętać o kilku trikach. Przesiewanie mąki pomaga uniknąć grudek w cieście i sprawia, że pączki są lekkie jak chmurka. Nie mieszaj ciasta zbyt długo! Wystarczy, że składniki się połączą. Nadmierne wyrabianie może sprawić, że pączki będą cięższe.
Jeśli przygotujesz pączusie jogurtowe na naszej mące i z tego prostego przepisu – daj nam znać, jak wyszło. To dla nas najlepsza recenzja!
Naleśniki to danie, które sprawdza się na szybkie śniadanie, lekki obiad albo prostą kolację. Zrobisz je w jednej misce, z kilku prostych składników, a potem zostaje najprzyjemniejsze: wybierasz farsz. Klasycznie na słodko z dżemem i twarogiem, czy może wytrawnie z serem, warzywami albo kurczakiem?
Ten przepis to domowa, sprawdzona wersja na naleśniki, które smakują jak u mamy. Są cienkie, sprężyste i bez grudek w cieście. Zobacz jak je przygotować krok po kroku.
Cienkie naleśniki z prostych składników, które pasują do wszystkiego zarówno na słodko, jak i na słono. Bez ulepszaczy, bez skrótów – za to na Łęczyckiej mące pszennej typ 500 z naszego Młyna.
Do miski wsyp mąkę i sól. Dodaj jajko, wlej mleko i wymieszaj rózgą kuchenną (lub delikatnie zmiksuj mikserem), aż masa będzie gładka.
Następnie dolej wodę i znów krótko wymieszaj. Na koniec dodaj łyżkę oleju i zamieszaj, żeby ciasto było bardziej elastyczne i mniej przywierało.
Wskazówka:
Ciasto na naleśniki powinno mieć gładką, jednolitą konsystencję płynnej śmietanki/kefiru. Jeśli jest zbyt gęste dolej 1–2 łyżki wody lub mleka. Jeśli za rzadkie dosyp 1 łyżkę mąki.
Odstaw ciasto na 10 minut. To krótki moment, ale robi różnicę! Mąka wtedy „pracuje”, grudki znikają, a naleśniki łatwiej się przewraca i zwija.
Rozgrzej patelnię do naleśników. Delikatnie natłuść ją odrobiną oleju (np. pędzelkiem lub ręcznikiem papierowym).
Wlej porcję ciasta (zwykle ok. 1/2 chochli), szybko przechyl patelnię, żeby masa rozlała się równomiernie po całej patelni.
Naleśniki smaż około 1 minuty, aż brzegi zaczną się odklejać. Przewróć na drugą stronę za pomocą łopatki i smaż jeszcze 20–40 sekund (aż spód naleśnika będzie już ładnie zarumieniony).
Naleśniki na słodko możesz posypać świeżymi owocami lub cukrem pudrem.
Złożone naleśniki możesz polać jogurtem naturalnym z przyprawami lub posypać żółtym serem i zapiec.
Do cienkich, sprężystych naleśników najlepiej sprawdzi się mąka pszenna typ 500, która daje gładkie, lekkie ciasto i elastyczne naleśniki, które nie pękają przy zwijaniu. Wybierz mąkę rzemieślniczą, wytwarzaną z polskiej pszenicy, bez dodatku konserwantów i polepszaczy. Taką mąkę możesz zamówić w naszym sklepie internetowym – poznaj nasze mąki.
W szczególności polecamy Łęczycką mąkę pszenną typ 500, która powstaje w opatentowanym procesie mielenia, pozwalającym zachować więcej naturalnego charakteru ziarna. W efekcie naleśniki wychodzą sprężyste i delikatne w smaku.
Aby naleśniki wyszły naprawdę cienkie, miękkie i elastyczne, dobrze rozgrzej patelnię przed pierwszą porcją ciasta i smaż na średnio-wysokiej mocy. Naleśniki wychodzą gumowe? Prawdopodobnie ciasto było zbyt długo mieszane lub w cieście jest za dużo mąki. Mieszaj tylko do połączenia składników i nie dosypuj dodatkowej mąki „na oko”. Proste proporcje i krótkie mieszanie robią największą różnicę.
Jeśli przygotujesz naleśniki na naszej mące i z tego prostego przepisu – daj nam znać, jak wyszło. To dla nas najlepsza recenzja!
Są takie dni, kiedy ochota na piernik przychodzi nagle: za oknem śnieg, w domu ciepło, a Ty marzysz o kawałku czegoś korzennego, miodowego i przepysznie pachnącego. Ten piernik jest właśnie na takie momenty. Nie musi dojrzewać tygodniami, a smakuje jak tradycyjny, domowy piernik.
Zobacz, jak szybko można go przygotować.
Wilgotne ciasto z miodem, przyprawą korzenną, powidłami śliwkowymi i prostą polewą czekoladową. Bez ulepszaczy, bez skrótów – za to na rzemieślniczej, naturalnej mące pszennej typ 650 z naszego Młyna Łęczyca.
W rondelku podgrzej masło z miodem, aż składniki się rozpuszczą i połączą w jednolitą masę. Nie doprowadzaj do wrzenia, a następnie odstaw całość do lekkiego przestudzenia.
W misce wymieszaj mąkę pszenną typ 650, cukier, kakao, sodę oczyszczoną oraz przyprawę do piernika
Do miski z suchymi składnikami wlej ciepłą (ale nie gorącą!) mieszankę miodowo-maślaną. Dodaj jajka i dokładnie wymieszaj rózgą kuchenną lub mikserem na niskich obrotach.
Na koniec wlej mleko i mieszaj, aż masa będzie gładka i jednolita. Opcjonalnie dodaj orzechy oraz suszone owoce i delikatnie wymieszaj łyżką. Ciasto na piernik last minute powinno być gęste, ale wciąż lejące.
Przelej ciasto do wyłożonej papierem formy (np. keksówki). Piecz przez około 50–60 minut w temperaturze 170°C (góra-dół), do tzw. suchego patyczka.
Po upieczeniu wyjmij piernik z piernika i pozostaw do całkowitego ostudzenia. Dzięki temu piernik będzie równomiernie wilgotny i łatwy do przekrojenia.
Ostudzony piernik przekrój ostrożnie na 2–3 blaty (w zależności od wysokości ciasta). Każdy blat posmaruj powidłami śliwkowymi, a następnie złóż ciasto z powrotem, lekko dociskając.
Odstaw piernik na minimum kilka godzin, najlepiej na całą noc. Smaki się “przegryzą”, a ciasto stanie się jeszcze bardziej miękkie i aromatyczne. Na koniec polej go domową polewą czekoladową (przepis poniżej!) i posyp posiekanymi orzechami.
Potem już tylko czekasz, aż zastygnie… i można kroić.
Posiekaj drobno czekoladę i przełóż do miski żaroodpornej (dzięki temu szybciej się rozpuści i polewa będzie idealnie gładka). W małym rondelku podgrzej masło razem ze śmietanką, aż masło całkowicie się rozpuści, a płyn będzie gorący, ale jeszcze nie wrzący!
Gorącą mieszanką zalej posiekaną czekoladę i odstaw na chwilę. Po 1 lub 2 minutach zacznij delikatnie mieszać, aż powstanie jednolita, lśniąca polewa. Jeśli lubisz słodsze wykończenia, dosyp cukier puder i ponownie wymieszaj, aż całkowicie się rozpuści.
Gotową polewę pozostaw na moment, żeby delikatnie zgęstniała, ale wciąż była płynna. Polej nią wierzch wystudzonego piernika, rozprowadzając równomiernie łyżką lub szpatułką.
Do przygotowania piernika najlepiej sprawdzi się mąka pszenna typ 650, wytwarzana z polskiej pszenicy, bez dodatku konserwantów i polepszaczy. Taką mąkę możesz zamówić w naszym sklepie internetowym – poznaj nasze mąki. Wybierając mąkę rzemieślniczą, zapewniasz wypiekom naturalny, czysty smak, wyczuwalny w każdym kawałku.
Aby piernik był naprawdę aromatyczny i miękki, najlepiej odstawić go na jeden dzień. Smaki w pełni się „przegryzą”. Jeśli podczas przygotowania masa wyda Ci się zbyt gęsta, dolej odrobinę mleka, żeby ciasto było gęste, ale wciąż lejące. Gotowy piernik przechowuj w szczelnym pojemniku lub owinięty w pergamin, w chłodnym miejscu. Dzięki temu dłużej zachowa świeżość i idealną strukturę.
Jeśli upieczesz ten piernik na naszej mące – daj nam znać, jak wyszło. To dla nas najlepsza recenzja.
Polski młyn, polskie zboże,
polski produkt
W czasach globalnych marek i anonimowych etykiet stawiamy na transparentność. Nasza mąka powstaje w całości w Polsce – od ziarna, przez przemiał, po pakowanie. Nie outsourcujemy żadnego etapu – wszystko robimy sami, na miejscu.
To nie tylko kwestia patriotyzmu gospodarczego, ale przede wszystkim jakości i odpowiedzialności. Produkujemy uczciwie, rzemieślniczo, bez pośpiechu i bez kompromisów. Każda partia mąki przechodzi badania laboratoryjne – kontrolujemy popiół, gluten, liczbę opadania i granulację.
Dlatego możemy z dumą powiedzieć: nasza mąka jest naprawdę polska – i naprawdę dobra.
Nie każda mąka
jest taka sama
Mąka Łęczycka wyróżnia się wyjątkową strukturą, opracowaną przez ojca i syna Jaroszewiczów. Jest nieco grubsza, ma lekko szklistą, sypką formę, a jednocześnie zachowuje jasność i delikatność, której oczekujesz od mąki do wypieków.
Dzięki temu sprawdza się nie tylko w pieczeniu chleba czy bułek, ale także w ciastach, makaronach, kluskach i tortach. Jej wyjątkowa konsystencja sprawia, że ciasto lepiej chłonie wodę, łatwiej się formuje i zyskuje idealną strukturę po wypieczeniu.
To nie jest mąka typ 500 czy tortowa – to autorska receptura, stworzona po latach prób i doświadczeń. Klienci mówią wprost: „z tej mąki wszystko wychodzi”.
Mąka z serca Polski,
nie z końca świata
Nasza mąka powstaje lokalnie – w Łęczycy, miejscu o bogatej historii młynarskiej, gdzie tradycja łączy się z doświadczeniem i szacunkiem do surowca. To tutaj, w niewielkiej odległości od pól uprawnych, przyjmujemy zboże od wybranych, polskich dostawców, z którymi łączy nas wieloletnia współpraca.
Nie sprowadzamy ziaren z zagranicy, nie kupujemy ich na giełdach. Znamy źródło każdego ziarna, które trafia do młyna. Dzięki temu kontrolujemy jakość już od samego początku i wspieramy lokalne rolnictwo. Dla nas „blisko” to nie tylko kierunek – to gwarancja świeżości i zaufania.